Bardzo wiele osób robi podsumowanie roku na blogu w osobnym poście.
Ja rzecz jasna nie mam jeszcze co podsumować jeśli chodzi o sam blog ale w paru zdaniach chciałabym streścić Wam, sam mijający rok.
Generalnie nie był to dla mnie najlepszy rok prawie w każdej dziedzinie :-I
Błażej skonczył w 2014, 2 latka a niecałe 2 miesiące po tym wybił sobie 2 górne jedynki. Dla przestrogi napisze że zrobił to na samochodziku-jeździku, pchaczu. Zabawka baaaardzo popularna, jest chyba w każdym domu gdzie są dzieci, wydawałoby sie że bezpieczna a jednak licho nie śpi.
Widziałam upadek dziecka i jeszcze pare osób w domu ale to stało sie jakby w ułamku sekundy.
Skutkiem tego były 2 dni w szpitalu w Kielcach, narkoza, tomograf i dużo łez:-(
A z lepszych rzeczy to to, że Błażej opanował już właściwie wszystkie słowa i czasem można z nim już bardzo fajnie pogadac. Poszło mu to tak płynnie, że sama niewiem kiedy sie to stało.
Teraz bardzo dzielnie przeczekujemy zime, czekamy na troche śniegu aby przetestowac sanki i ślizgacza i oby jak najszybciej przyszła wiosna.
Życzę Wszystkim bardzo dobrego Nowego Roku 2015 i liczę skromnie na jakiś komentarz.
Pozdrawiam ;-)

na pocieszenie dodam, że ząbki wyrosną nowe:) ale co strachu się Pani najadła, to już tylko Pani wie. A moja ostatnio na bujanej kaczuszce huśta się bez trzymanki O_0. i można mówić. a ma 15 miesięcy. pozdrawiam Wężowy Pamiętnik
OdpowiedzUsuńPrzed nami jeszcze jakies min. 3 latka bez ząbków ale bardzo dzielnie radzi sobie z ich brakiem:-) z tymi naszymi dzidziami trzeba mieć oczy dookoła głowy.
UsuńPozdrawiam:-)