poniedziałek, 19 stycznia 2015

Wspomnienia i wnioski :-)

     Witam

     Wpadł mi wczoraj do głowy pomysł na nowy post.
     Przeglądałam sobie mamusiowe blogi i tak zebrało mnie na wspomnienia tych trzech lat z synkiem. Ileż było trudnych dni a zwłaszcza nocy kiedy marzeniem stawało się przespanie jednym ciągiem choć 3 godzin. Zawsze troszkę żartem powtarzam, że posiadanie dziecka daje do zrozumienia,że sen w życiu nie jest najważniejszy:-) i dalej jestem tego wniosku bo mój Błażej rzadko przesypia calutką noc.
Nieustanny gdzieś w podświadomości strach o to Maleństwo, który będzie towarzyszył mi pewnie już zawsze. Taka duża odpowiedzialność za każdą sprawe: karmienie, zdrowie, zachowanie itp itd...
Zawsze gdy było gorzej słyszałam, że "zapomnisz jak Mały Cię przytuli, pocałuje, powie mamusiu".
Wydawało mi się, że takie rzeczy nastąpią za jakąś epokę świetlną ponieważ pierwszy rok a zwłaszcza jego pół ciągnęło się wieki.
Ale wreszcie nastąpiły te czasy, kiedy moge dostrzec tą bezwarunkową miłość dziecka.
     Fajnie jest patrzeć jak dorasta, jak uczy się wszystkiego.
Jak dziś pamiętam pierwsze dni w szpitalu, jak sam zrobił pierwsze trzy kroczki przez pokój.
     A dziś już taki łobuziak i te Jego tekściki, czasem można się porządnie pośmiać a czasem mega wzruszyć.
     Ciągle  mam łezkę w oku jak wspomnę sobie wieczór kilka dni temu, kiedy przysiadłam chwilke bo rozbolała mnie głowa, Błażejek podszedł o mnie przytulił i powiedział "mama, śmutna jeśteś?". Dla takich chwil warto jest przetrwać czas zwątpienia.

Dobrego tygodnia życzę!:-)

4 komentarze:

  1. oj dzieci potrafia czasem zaskoczyc:)

    OdpowiedzUsuń
  2. oby jak najwięcej i jak najmilej oczywiście :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. To są piękne chwile... najlepsze są właśnie takie niespodziewane, bo dają mnóstwo radości... gdy dziecko podchodzi i znienacka czy przytula, czy coś miłego powie... To wszystko przede mną, ale mam nadzieję, że również będę miała okazję doświadczyć takich chwil, jak Ty :)
    A strach o dziecko chyba będzie towarzyszył matce do końca życia, bez względu czy będzie ono malutkie, czy już dorosłe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta prawda:) życzę powodzenia i zapraszam tu częściej:)

      Usuń